O koniu Husarskim

 

Siedzi ta jazda na najlepszych koniach w kraju

Francois Paul d’Alerac

 

       XVII wieczna Rzeczpospolita słynęła potęgą i bogactwem, swoją pozycję w Europie zawdzięczała w dużej mierze szybkiemu rozwojowi gospodarki folwarcznej, a także zaangażowaniu szlachty w budowę siły militarnej. Owocem tego szczytowego okresu naszej historii była Husaria, formacja wojskowa, którą do dziś wspominamy i która na trwałe wpisała się w naszą obyczajowość, jako symbol męstwa i siły. Wiele słyszymy o taktyce jaką husaria stosowała i o uzbrojeniu jakim się posługiwała, natomiast kiedy nadchodzi pytanie o to na czym husaria jeździła, zapada cisza bądź padają wymijające odpowiedzi, często niezgodne z prawdą.

 

Pochodzenie
 

       Mówi się, że koń husarski to mieszanka koni typowych dla terenów Polski, i jest w tym część prawdy, ponieważ koń ten najprawdopodobniej wywodzi się, w zależności od rejonu, w którym prowadzona była hodowla, od Tarpana (Equus gmelini) bądź Konika Polskiego. Oba z ww. były wolno żyjącymi dzikimi końmi zamieszkującymi lasy Rzeczypospolitej. Dzięki temu były znakomicie przystosowane do warunków klimatycznych panujących w środkowej Europie. Posiadają one krępą budowę ciała, masywną głowę i twardy róg kopytowy.

Kon_husarski

Tarpan (Equus gmelini)

 

       Jest to jednak tylko część prawdy o pochodzeniu konia husarskiego. Na wielu rycinach i malowidłach możemy zaobserwować, że konie których dosiadają husarze są dość smukłe, i posiadają niewielkie, raczej wskazujące na związek ze wschodnimi rasami, głowy.

       Konie bojowe, a właśnie takie były najbardziej cenione i poszukiwane w XVII- wiecznej Rzeczypospolitej oprócz odporności na złe warunki klimatyczne czy nieodpowiednią dietę i duży wysiłek, musiały cechować się szybkością, zwrotnością i dobrą kondycją. Tych cech nie posiadały jednak nasze rodzime niewielkie koniki, dlatego aby uzyskać potomstwo idealne do wykorzystania bojowego, w wielu hodowlach uszlachetniano je przez domieszki koni wschodnich.

       Nieprawdą jest, że wykorzystywane były do tego głównie konie Arabskie. Mimo swojej urody a także niesamowitej mobilności, wykazywały bardzo złe przystosowanie do ciężkich warunków panujących w Europie środkowej, ponadto budowa ich ciała była zbyt delikatna aby udźwignąć często przekraczający 150kg ciężar jeźdźca i ekwipunku.

       Z hodowli koni nie bez przyczyny słynęły dzielnice położone w południowo-wschodniej Rzeczypospolitej. Właśnie z południowego wschodu sprowadzane były konie turkmeńskie, krymskie, kaukaskie czy anatolijskie. Umiejętnie krzyżowane przez Polskich hodowców z naszymi rodzimymi gatunkami po wielu latach dały początek zupełnie nowej odmianie konia, nazwanej z czasem koniem husarskim, za sprawą jego wykorzystania przez tę właśnie formację.

Kon husarski 2

Koń Husarski

 

 Budowa
 

       Niestety konie, które nazywamy końmi husarskimi nie przetrwały jako rasa, wraz z upadkiem Rzeczypospolitej a razem z nią husarii, popyt na konie w Polsce zmalał a hodowle nie przynosiły zysków co doprowadziło do zatracenia tej cennej odmiany.

       Z opisów jakie pozostały z tamtych okresów a także ze sposobu użytkowania koni podczas walki, możemy jednak wywnioskować, że były to konie średniej wielkości, ok 155cm w kłębie, o długich nogach, smukłej szyi i niewielkiej głowie. Maść koni możemy wnioskować z obrazów, często pojawiają się na nich konie kare niekiedy spotykane też siwe i gniade. Konie posiadały twardy i dobrze przystosowany do trudnego gruntu róg kopytowy.

       Dzięki swoim rodzimym korzeniom były odporne na choroby i niskie temperatury, a także dobrze radziły sobie z dużym obciążeniem jakie stanowił husarz wraz z rynsztunkiem. Wschodnie domieszki sprawiły, że konie te były zwrotne szybkie i wytrzymałe zdolne do walki zarówno na terenie równym jak i pagórkowatym, doskonale radziły sobie w ferworze walki gdzie liczyła się zwrotność jak i podczas szarż, w których decydowała prędkość i precyzja.

       Najbliższy konia husarskiego pod względem cech anatomicznych wydaje się być w naszych czasach koń małopolski. Pomimo braku powiązań genetycznych można dostrzec wiele podobieństw takich jak długie nogi i szyja czy niewielka głowa wskazująca na powiązania z rasami wschodnimi.

 

Kon husarski 3Koń Małopolski

 

Wykorzystanie
 

       Koń husarski był efektem zapotrzebowania Rzeczypospolitej na wierzchowca uniwersalnego na polu bitwy. Dzięki omówionym wcześniej cechom, które nabył w drodze odpowiedniej hodowli i doboru sztucznego, koń husarski często opisywany był mianem najdoskonalszego konia wierzchowego, a w rezultacie za najlepszą uchodziła również formacja, która go używała. Najlepiej ten stan rzeczy opisuje cytat króla szwedzkiego Gustawa Adolfa z 1 października 1626r.

 

„O gdybym miał taką jazdę; z moją piechotą

obozowałbym tego roku w Konstantynopolu.”

 

Słowa te zostały wypowiedziane po tym
jak husarze w trakcie bitwy pod Gniewem,
rzucali się konno ze zbocza w pogoni
za jego pierzchającymi oddziałami.

 

       Zatem husaria walczyła nie tylko w majestatycznych szarżach, ale również w rozproszeniu podczas pogoni za przeciwnikiem. Konie przeznaczone do walki w otwartym szyku musiały być zwrotne i skoczne, niekiedy mówiono nawet, że koń husarski potrafi zawrócić w pełnym galopie na łuku o promieniu 3 metrów, nie gubiąc przy tym jeźdźca.

       Główną siłą husarii były jednak natarcia w szyku złożonym z dwóch lub więcej linii , tzw. szarże, w których to koń musiał wykazać się szybkością i precyzją, a także dużą odpornością psychiczną. W ostatniej fazie natarcia, gdy konie gnały już galopem, niekiedy cwałem, szeregi wjeżdżały pomiędzy siebie, tak aby konie i jeźdźcy znajdowali się jak najbliżej, co pozwalało na skupienie uderzenia na przeciwnika w niewielkim odcinku i przełamanie jego szyków. W momencie, w którym jeździec skupiony był na przygotowaniu siebie i oręża do uderzenia to koń musiał na znak wykonać ten skomplikowany manewr w pełnym biegu. Wymagało to precyzji, zgrania i szybkości a tymi cechami dysponował właśnie koń husarski.

 

Kon_husarski_4

 

       Konie te musiały wykazywać się również odpornością na huk i odgłosy walk. Musimy brać pod uwagę to, że w tym czasie powszechnie wykorzystywana jest broń palna, której największym atutem był efekt psychologiczny huku wystrzałów, kłębów dymu i ognia, a dopiero w następnej kolejności rażenie kulami i odłamkami. Podczas szarży husarskiej (szczególnie w przypadku gdy przeciwnikiem byli Szwedzi) do ławy pędzącej husarii oddawano zazwyczaj jedną salwę z muszkietów i broni czarno-prochowej. Mimo, że straty powodowane przez kule były niewielkie, huk i błysk z pewnością stanowiły poważny problem dla zwierząt. W celu uniknięcia popłochu do walk wybierano konie doświadczone lub specjalnie zajeżdżone i przyzwyczajone do huku broni palnej. Po takim treningu konie słuchały jeźdźców i prowadziły walkę nawet w sytuacji gdy zostały śmiertelnie ranione.

 

Podsumowując
 

       Koń husarski, tematyka związana z jego hodowlą i pochodzeniem są nadal niejasne i prawdopodobnie taka pozostanie. Mimo wielu obserwacji i badań przeprowadzonych na dzisiejszych koniach, nie jesteśmy w stanie z pełną dokładnością określić jak wyglądała, jakie właściwości i szczególne cechy posiadała ta wspaniała odmiana. O wiele prościej jednak dojść do tego jak wielką wartość miała dla Rzeczypospolitej, szczególnie w okresie w którym na polach bitew panowała husaria. Gdyby przyjrzeć się chociażby cenom które osiągały konie husarskie, można zauważyć, że z pewnościom nie były one zwyczajnymi wierzchowcami. Podczas gdy zwykły koń pod wierzch kosztował ok 75 – 100zł konie husarskie osiągały ceny w wysokości 200 – 1500zł. Ta gigantyczna różnica ukazuje, jak cennym skarbem w Rzeczypospolitej był dobry koń. Możemy również wyobrazić sobie, jak wielką stratą była śmierć wierzchowca na polu bitwy, a przecież z opisów bitew możemy wywnioskować, że podczas działań husarii koni ginęło znacznie więcej niż jeźdźców, np. w bitwie pod Kłuszynem wg relacji samego Żółkiewskiego zginęło 100 husarzy, a pod nimi ponad 400 koni. Nie dziwi również fakt jak wielkim przywiązaniem pałali jeźdźcy do swoich koni. Dobrym przedstawieniem tego przywiązania jest obraz który ukazuje ostatnie momenty Stefana Czarnieckiego, w których to żegna się on ze swoim ukochanym koniem.

 

Kon husarski 5

Śmierć Stefana Czarnieckiego - attor:  Lepold Loeffler

 

       O wadze jaką przywiązywano do hodowli koni husarskich świadczą kary jakie można było otrzymać za sprzedaż konia husarskiego za granicę. Niekiedy było to traktowane równoznacznie ze zdradą stanu i podlegało karze śmierci.

 

 

 Autor tekstu: Filip Karpowicz

 
Poczet Krakowskiej Chorągwi Husarskiej
Projekt i wykonanie: © Kasia i Tomek
Kraków 2011-2013
Teksty i zdjecia podlegają ochronie prawnej na podstawie Ustawy o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych
Dz.U.1994r. Nr 24 poz.83 z dn. 4 lutego 1994 wraz z późniejszymi zmianami.
Stowarzyszenie, Zarząd Stowarzyszenia ani administrator strony nie ponoszą odpowiedzialności za informacje zamieszczone na stronie husaria.krakow.pl i jej podstronach.