Chocim 1673

 

       16 Września 1668 roku król Jan Kazimierz, zmęczony ciągłymi wojnami i pasmem nieszczęść, które go spotykały postanowił zrzec się korony. Nową nadzieją dla Polski miał być syn Jeremiego Wiśniowieckiego, Michał Korybut Wiśniowiecki, który stał się skazą na honorze Rzeczypospolitej.

       Hetman Kozaków, Doroszeńko, rozgniewany wyborem syna groźnego Jeremiego na tron Polski, dołączył do Turcji, ażeby w wojnie polsko – tureckiej zyskać jak najwięcej dla siebie. Sytuację Rzeczpospolitej pogorszył sam król wybierając na swoją małżonkę siostrę cesarza austriackiego Leopolda I – Eleonorę, Turcja w tym czasie przygotowywała się do ostatecznego starcia z Austrią. Na domiar złego ożenek króla odbył się bez wiedzy i zgody senatu, przez co sejm zamiast przygotowywać się do wojny, wdał się w kłótnie na tyle srogie, iż Jan Sobieski wcale nie pokazywał się na dworze i na własną rękę poprowadził wojsko przeciw Tatarom i Doroszeńce, gdy ci w 1671 roku przekroczyli granicę Polski. Wygrawszy kilka mniejszych potyczek z wrogimi oddziałami pod Bracławiem, Sobieski zaatakował obóz Tatarów i Kozaków. Ścigał ich tak długo, aż uciekające oddziały porzuciły wszystkie łupy wojenne.

       W 1672 roku Podole zostało ogołocone z wojska w skutek niezgodnych zarządzeń króla i Jana Sobieskiego. Kiedy sułtan Mahomet IV przybył tam z ogromna armią, utraciliśmy Kamieniec Podolski. Honor polskiego wojska uratował major artylerii Heyking, który znajdował się w zamku, broniącym wejścia do właściwej, nieuzbrojonej twierdzy. Kiedy żołnierze opuścili twierdzę, a Turcy szykowali się do jej zdobycia, Heyking wraz ze sławnym Wołodyjowskim wysadzili zamek w powietrze, ponosząc bohaterska śmierć. Turcy po zajęciu Kamieńca ruszyli na Lwów, paląc po drodze Zborów, Złoczów, Jeziornę i Buczacz, w którym zamek obroniła mężna Teresa Potocka. Oblężonego Lwowa bronili wszyscy jego obywatele pod dowództwem Eliasza Łąckiego tak dzielnie, że wrogie wojska odstąpiły od oblężenia po otrzymaniu okupu. Przerażony zwycięstwami Turków Michał Korybut Wiśniowiecki wyprawił do sułtana swoich posłów i zawarto haniebny pokój w Buchaczu, na mocy którego Polska odstąpiła na korzyść Turcji Podole wraz z Kamieńcem i zobowiązała się płacić haracz. Polski sejm, rozgniewany decyzją króla, nie uznał warunków pokoju i na zjeździe w Ujazdowie postanowił nie płacić Turcji haraczu, natomiast polecono zebrać znaczne podatki na wojsko i dalej prowadzić wojnę.

       Zebrano 40000 wojska. Hetman Sobieski na czele 30000 żołnierzy ruszył w stronę Dniestru i zatrzymał się pod Chocimiem, by przygotować swoją armię do szturmu na obóz turecki. W środku wojska polskiego, na czele oddziałów husarii i piechoty stanął sam Sobieski, prawym skrzydłem dowodził strażnik koronny Bidziński i wojewoda ruski Jabłonowski, natomiast lewym – Pac i Radziwiłł mający pod sobą wojsko litewskie. O świcie przypuszczono szturm na obóz wroga. Walka trwała przeszło godzinę, aż w końcu Turcy rzucili się do ucieczki.

       Zwycięstwo pod Chocimiem jest uważane za jedno z najświetniejszych w dziejach polskiego wojska, zdobyto 66 chorągwi, 120 armat tureckich, 10000 Turków zginęło w walce i tyle samo utonęło w Dniestrze. Król Michał Korybut Wiśniowiecki nie dożył tego dnia chwały, gdyż umarł w Lwowie w przeddzień bitwy mając zaledwie 33 lata.

 

chocim 1673

 "Bitwa pod Chocimiem" obraz franciszka Smuglewicza

 

 
Poczet Krakowskiej Chorągwi Husarskiej
Projekt i wykonanie: © Kasia i Tomek
Kraków 2011-2013
Teksty i zdjecia podlegają ochronie prawnej na podstawie Ustawy o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych
Dz.U.1994r. Nr 24 poz.83 z dn. 4 lutego 1994 wraz z późniejszymi zmianami.
Stowarzyszenie, Zarząd Stowarzyszenia ani administrator strony nie ponoszą odpowiedzialności za informacje zamieszczone na stronie husaria.krakow.pl i jej podstronach.